|
Czwartek 13 III
Brama Jazz Cafe, Hołdu Pruskiego 1 |
|
|
|
|
|
|
Kamila Siwińska – urodzona w PRL, absolwentka ASP ZSF, UAM Poznań, członek ZPAF
Praca powstała jako dyplom licencjacki w pracowni prof. Grzegorza Przyborka na ASP ZSF w Poznaniu.
Jak jakąś winę odczuwają Madonny swoją niepokalaność. Nie mogą o tym zapomnieć, że rodziły bez bólu, że bez żaru miłości zachodziły w ciążę. Tchnie z nich jakieś zawstydzenie, że i one nie były dość silne, by ten uśmiech zbawiennej ulgi wydobyć z siebie, że stały się matkami bez odwagi matek. Że im ten owoc tak łatwo wpadł w ramiona, w te stęsknione, dziewczęce ramiona, którym staję się niezapomniany i ciężki. Bo dźwigają one w końcu tylko ciężar przeczucia, że dziecko będzie cierpiało, bo one nie cierpiały, że krwawić będzie, bo one nie krwawiły, że umrze, bo one nie umarły. Ten zarzut rzuca cień na całe światło ich niebios nawet świece płoną tam trwożnie i smętnie. – Bywają wszak chwile kiedy blask ich długiego panowania wywołuje uśmiech wokół ich warg. Lecz po krótkiej bez boleści, która niby szczęście je nawiedza, drżą przed obcą dojrzałością ich wiosny i tęsknią w tej całej beznadziejności swoich niebios za jakąś gorącą radością lata, pełną ziemskiej żarliwości.
R.M. Rilke Testament
